Reportaż filmowy i wernisaż
w poniedziałek 3 grudnia 2018 roku o godz. 18.00
Wstęp wolny
Reportaż filmowy z wystawą fotografii
Stanisław Kusiak
Perły Toskanii
Padwa, Florencja, Siena, San Gimignano, Carrara, Piza, Mediolan, Werona.
Prezentacja kultury, architektury i krajobrazu.
Michał Lityński w swojej książce Cztery tygodnie we Włoszech pisał:
„Uważam, że najmniej zamożny człowiek powinien tyle sobie zaoszczędzić, aby choć raz w życiu odbyć wycieczkę do Włoch, jako do kolebki naszej chrześcijańskiej cywilizacji.”

Piza
A Toskania (Włochy północne), to prześliczne pejzaże, kamienne farmy, do których prowadzą aleje zaznaczone strzelistymi cyprysami. Uroku dodaje Toskanii łagodne, lekko zamglone światło, sprawiając, że krajobraz jest jak namalowany, co przyciąga malarzy i miłośników fotografii.
Kultura i przyroda są tu chronione, stare budynki remontowane są pod okiem konserwatora zabytków. Toskania to także przydrożne bary o kiczowatym wystroju, to koty wylegujące się na ulicy, to katedry strzeliste i romańskie kościoły. Ulice strome i wąskie, wykładane bardzo często marmurem, fasady nietynkowane. Toskania to dawna kraina Etrusków, ludu o nieznanym pochodzeniu. Później przybywali, zwykle w nieprzyjaznych zamiarach, Rzymianie i Frankowie, którzy zostawiali budowle stanowiące dziś zabytki. Rządził tu Napoleon. 5 milionów Toskańczyków przyjmuje rocznie 10 milionów turystów.

Siena
Dzisiejszy literacki język włoski powstał z dialektu toskańskiego, a konkretnie z odmiany florenckiej. Początkowo zastąpił on łacinę, stając się językiem literatury i nauki, do czego przyczynili się wielcy włoscy twórcy: Dante, Petrarka, Boccacio.
W Toskani nie wolno umieszczać szyldów ani reklam, ale dla wywieszonego prania nie ma żadnych ograniczeń.
Rodzaj pitej kawy zależy od pory dnia i okazji, cappuccino to espresso ze spienionym mlekiem, latte macchiato to gorące mleko zabarwione kawą. Te kawy pije się rano.
Wieczorem po prostu un caffe, czyli zwykle espresso, po zmierzchu un cofce Loretto-ekspresowa z odrobiną alkoholu.

Padwa
W tym uprzywilejowanym zakątku, jednej z najbogatszych enklaw Włoch, gdzie rodzina jest na pierwszym miejscu, a tradycja i jakość mają pierwszeństwo, życie jest dolce – słodkie.
Ludzie z natury są skupieni na rodzinie, niewiele podróżują, wielu spędza cale życie w miejscu urodzenia mówiąc , że nie ma jak w domu, czyli dolce casa. Ten model jednak się zmienia, bo świat się zmienia. Sprawy lokalne ważniejsze są od krajowych. Wszyscy się znają do tego stopnia, że tworzą coś w rodzaju klanów, co utrudnia asymilacje przybyszom. Dzieci mieszkają u rodziców do 3 pokolenia. Rodziny są małe 1-2 dzieci. 20% rodzin jest bezdzietnych, 25% gospodarstw domowych zamieszkują single.

Mediolan
Toskania może również pochwalić się słynnymi osobowościami, które urodziły się w Toskanii, a stworzone przez niech dzieła są podziwianie do dziś.
Między innymi są to: Leonardo da Vinci, Niccolò di Bernardo dei Machiavelli, również Michał Anioł-Michelangelo Buonarroti, Dante Alighieri, Francesco Petrarca, Giovanni Boccaccio.

Florencja
Toskańczykiem jest także Andrea Bocelli, współczesny śpiewak, kompozytor i producent muzyczny.
Toskania to kraina przepięknej architektury, o czym opowiada filmowy reportaż i wystawa fotograficzna.

Mediolan
___________________________________

Stanisław Kusiak – autoportret
Stanisław Kusiak
Urodzony w 1945 roku. Żonaty, dwóch synów. Dziadek 6-ściorga dorastających wnucząt. Zaczynał jako nauczyciel. Wrodzona ciekawość świata zawiodła go w progi krakowskiej AWF, gdzie ukończył kierunek turystyki, by – jak sam mówi – móc odróżnić barok od rokoko i wiedzieć jak z pożytkiem poznawać świat i okolice. W roku 1974 zostaje prezesem Wojewódzkiego Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej. To z jego inicjatywy powstało w województwie lubelskim w osiedlach mieszkaniowych i zakładach pracy wiele pomysłów w zakresie upowszechniania sportu masowego i rekreacji. Z jego inicjatywy w ramach prewencji niedokrwiennej choroby serca działał przez 4 lata punkt konsultacyjny, utworzony w porozumieniu z ośrodkiem rehabilitacji kardiologicznej Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Lublinie. Staszkowi ciągle mało było wrażeń, więc trafił w progi redakcji sportowych lubelskich gazet. Ukrywając się pod pseudonimem „ESKA”, wypisywał się w „Dzienniku Lubelskim”, „Kurierze Lubelskim”, „Stadionie”, „Ekspress Faktach”. Przez kolejną dekadę funkcjonuje zawodowo w MOSIR „Bystrzyca”, pełniąc obowiązki zastępcy dyrektora. Współtworzy koncepcję i uczestniczy w pracach zespołu nadzorującego budowę hali sportowo-widowiskowej „Globus”. Potem na kilka lat trafia na Dolny Śląsk, gdzie, pełniąc obowiązki dyrektora oddziału dużej spółki, zarządza kilkunastoma obiektami wypoczynkowymi w Karkonoszach.
By dopełnić charakterystyki, dodać warto, że swoimi zainteresowaniami mógłby obdzielić parę osób; narciarz, turysta, przyrodnik, miłośnik tańca, koncertów symfonicznych, teatru i na koniec komputerów, bez których nie istniałoby współczesna fotografia – najbardziej popularne medium współczesnego świata. Stanisław jest członkiem Lubelskiego Towarzystwa Fotograficznego im. Edwarda Hartwiga.